poniedziałek, 3 lutego 2014

Pojechał w niedziele o 5 rano, wyjazd miał być o 11, no ale... jechali samochodem, na 19 byli na miejscu. My się kompletnie nie nadajemy do takiego życia... wczoraj kiedy wysłałam na fb Lubemu moje zdjęcie z niedzieli w nowych spodniach napisał tylko, że aż mu się łzy w oczach zakręciły... Kiedy zobaczył mnie na skype oczy mu się zaszkliły... ciężko jest, to tylko 5 tygodni, ale nie jest wesoło. Rozstanie było smutne nie tragiczne, nie chciałam Go dołować przecież Jemu też łatwo nie jest.... wiem, że to zleci... ale jest ciężko ;/ dopiero pierwszy dzień, a ja już chciałabym żeby wracał...
Oboje się dziwimy jak ludzi mogą tak z wyboru żyć???? Dla nas jest to niewyobrażalne...


Rozmówki przed wyjazdowe żeby rozluźnić atmosferę

Ja: To co zostawiasz mi koszulkę?
On: Koszulkę i bluzę i zegarek... A Ty ?
Ja: Co ja ??
On: Też chce coś co zawsze masz przy sobie, coś osobistego...
Ja: A weź spadaj, pierścionka Ci nie oddam bo wtedy to na pewno spitolisz a tak to jeszcze jest nadzieja..... :D :D
On: hahaha

13 komentarzy:

  1. My tak wytrwaliśmy 9 miesięcy...a raczej wegetowaliśmy...masakra..wiem co czujesz. U nas też były rozmowy na skype :( ale da się to przetrwać..teraz jesteśmy razem i jeszcze bardziej to doceniamy :) ciesze sie z każdej chwili spędzonej z Panem Poślubionym!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że ktoś to to przeżywam doskonale wie o czym piszę....

      Usuń
  2. My żyliśmy jakis czas na odległość, ale po zamieszkaniu razem to już dla mnie niewyobrażalne. Źle się czuję, nawet, gdy mąż wyjeżdża na kilka dni.. po prostu jakoś tak pusto w domu bez niego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nam w lipcu minie 8 lat razem i my nigdy na tak długo się nie rozstawaliśmy. max na tydzień ale to chyba raz. Codziennie razem także nie jest wesoło, nie jest też strasznie tragicznie, no ale... wytrwać wytrwamy wiadomo.

      Usuń
  3. Mój ukochany jeste też od miesiąca na delegacji. Pierwszy tydzień to była tragedia ...potem każdy kolejny jest odrobinę lepszy. Widzimy się co dwa tygodnie więc nie jest jeszcze tak źle! Został nam jeszcze miesiąc takiej rozłąki ....damy rade! Wy też! Trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Damy, damy na pewno bo innego wyjścia nie ma :) Dni niby mijają, ale z drugiej strony się ciągną... niby dopiero był poniedziałek już jest czwartek...

      Usuń
  4. Wytrzymasz jesteś dzielna

    OdpowiedzUsuń
  5. My rok żyliśmy na odległość Polska-Holandia. Widując się co dwa czasem co trzy tygodnie ;) i

    OdpowiedzUsuń
  6. Skreślaj każdy dzień w kalendarzu i zobaczysz, że szybko zleci..

    OdpowiedzUsuń
  7. My tak żyliśmy przez 8 lat :)
    Dacie radę. To tylko miesiąc. Na pewno będzie ciężko ale czas szybko leci. Nim się obejrzysz to będzie obok Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń