środa, 16 października 2013

Ćwiczenia

Jak się do nich zmotywować? Miałam okres aktywny, teraz kompletnie nie aktywny. Potrzebuje motywacji! Jak mam się zmusisz do ćwiczeń? Do niedawna ćwiczyłam aerobik, zumba i w domu z Ewą Chodakowską, obecnie? - nic. Nie trwa to tydzień, czy dwa, ale o wiele dłużej, za długo! Pasuje na własny ślub jakoś wyglądać, ale nawet to nie potrafi mnie zmotywować - niestety! Czas zaczyna chyba działać na moją niekorzyść, a jakby kilka cm z brzucha zrzuciła i wyrzeźbiła ramiona byłoby idealnie. Pomocy!!!

18 komentarzy:

  1. Też się borykam z wewnętrznym leniem. Ciężko mi zmusić się do ćwiczeń - 8 mcy przed ślubem zaczęłam ćwiczyć z Ewą, ale zapału starczyło na 2 miesiące. Potem zmarła moja babcia, co totalnie wybiło mnie z rytmu i już nie ćwiczyłam. Choć chciałam tylko ujędrnić ciało, a nie zrzucić kg to i tak czułam, że poniosłam porażkę.

    OdpowiedzUsuń
  2. też ostatnio myślę o ćwiczeniach , ale bardziej ujędrniających nie mam pojęcia jak się zabrać nigdy jakoś specjalnie nie ćwiczyłam ....
    ;/ chciałabym sama w domu - ale nie wiem nic mi nie przychodzi do głowy...

    OdpowiedzUsuń
  3. Skąd ja to znam!!! codziennie sobie mówię, że od jutra zacznę i tak dzień w dzień:):)

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzeba po prostu zacząć ćwiczyć :) Ja osobiście za programami Ewy i całą otoczką nie przepadam, ale fajnie, że motywuje ludzi.

    Jak sobie pomyślisz: "Nie chce mi się" to po prostu wstań i zacznij ćwiczyć!

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpuść sobie.
    Do czasu gdy poczujesz prawdziwą potrzebę ćwiczeń i motywację.
    Dla mnie motywacją było to, żeby nie wyglądać jak laski, które ćwiczyły tylko "do ślubu, żeby jakoś wyglądać', a potem sobie odpuściły i się zapuściły.

    OdpowiedzUsuń
  6. Hmmm, znajdź zajęcia z przystojnym instruktorem :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam podobnie... ale od dzisiaj planuję to zmienić. Wiem, że najgorzej jest się zmobilizować, ale jak już się to uda, to reszta pójdzie z górki. Tak więc powodzenia życzę... ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi też nie zawsze się chce ćwiczyć a jakiś czas temu nie wyobrażałam sobie dnia bez ćwiczeń czas to zmienić:)
    Mam pomysł!
    Założymy się która z nas pierwsza zrzuci 2 kg :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Hahhahah padłam! Bo właśnie napisałam o tym notkę! Wedlug mnie nie ma przepisu na motywację...po prostu trzeba chcieć i tyle...

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeśli sama do tego nie dojdziesz i nie znajdziesz Kochana w sobie mobilizacji. I siły którą de facto masz. Na nic Ci są nasze słowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapraszamy na Nasz nowy blog www.rozpisana-mama.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Motywacji musisz szukać w sobie lub słowach ukochanej osoby. Dodatkową motywacją może być namówienie Twojej przyjaciółki do ćwiczeń i rywalizacja w ilości zrzuconych kilogramów. Współzawodnictwo zawsze mobilizuje. Możesz też się o coś symbolicznie założyć z narzeczonym. że jeśli np. zrzucisz 5 kg w ciągu x tygodni to pójdziecie do teatru, pojedziecie na romantyczny weekend itp.

    pozdrawiamy
    A i M. szeptyszczescia

    OdpowiedzUsuń
  13. Też mam problemy z motywacją - trochę czasem biegam, trochę ćwiczę, ale brak regularności, bo się nie chce, bo zimno... Ale ślub powinien być dobrą motywacją, trzymam kciuki w końcu się zmotywujesz, zobaczysz :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla mnie motywacją było, jak po paru tygodniach Mężczyzn był zachwycony moim jakże pięknym "nowym" tyłkiem. :D :D A druga motywacja to taka, że ma dyskopatię od siedzenia na dupie i tak piszczy z bólu, że jak na niego patrzę, to mnie od razu chęć bierze, żeby tak samo nie skończyć. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. niestety nie umiem Ci pomóc bo sama z motywacją do ćwiczeń mam wielki problem :( myślę po prostu, że musisz przyjść na to odpowiedni moment, na siłę to bez sensu

    OdpowiedzUsuń