W sobotę byliśmy na kolejnym weselu - 5. Z tego co nam wiadomo to już ostatnie w tym roku, chyba że coś komuś wykroi się naglę ;) Wesele ogólnie udane, my zawsze się dobrze bawimy, jedenie smaczne, placki prze pyszne!! Wiemy już kto nam będzie piekł ciacha ;)
Po północy, po podziękowaniach dla rodziców poszliśmy na górę, znajomi jeszcze nie doszli na sale.. siedzieliśmy chwilkę sami...
On: Wiesz? Już dawno chciałem Ci to powiedzieć, chciałbym żebyśmy zaraz po ślubie starali się o dziecko.
Ja: Tak od razu?
On: Tak od razu, w noc poślubną Ci nie przepuszczę ;)
Ja: Ale co tak Cię wzieło?
On: Nie wzięło mnie tak nagle. Długo o tym myślę. Po co czekać? Zresztą ja chce być na ślubie swojego dziecka...
Ja: (przytuliłam go mocniej) Ale ja nie wiem, wiesz jak bardzo bym chciała. Nie wiem czy tak od razu... bo nic nie mamy, własnego kąta, a wiesz że plany są.
On: Kochanie, ale nie ma na co czekać, zawsze można odkładać, bo dom, bo samochód, bo wakacje, bo nie teraz... damy radę
Ja: Aha czyli nie mam nic do powiedzenia?
On: Nie :D Kto wie może w noc poślubna by się udało....??
Ja: Bardzo Cię Kocham
Ps. Narzeczonego tata zmarł jakieś 8 lat temu.
No cóż ostatecznie to przecież będzie Wasza wspólna decyzja :) a jesli chcecie mieć dzieci to może faktycznie nie warto zbyt długo zwlekać, bo zawsze będzie jakieś ale.. ;)
OdpowiedzUsuńMnie ten temat zupełnie, ale to zupełnie nie dotyczy, bo my planujemy rodzinkę wyłącznie dwuosobową :P
Pozazdrościć podejścia Twojego przyszłego męża... uważam, że ma całkowitą rację. Mój na szczęście po wielu rozmowach, też dał się przekonać, ale to ja musiałam wyjść z inicjatywą...
OdpowiedzUsuńTwój narzeczony ma rację:) My też najpierw postaraliśmy się o dzieci a wszystko inne przyjdzie powoli:)
OdpowiedzUsuńMy to chcemy najpierw się trochę nacieszyć życiem we dwójkę, ale za długo tego odkładać też nie chcemy. Niemniej... zazdroszczę, że to od niego pomysł wyszedł. :)
OdpowiedzUsuńNajważniejsze to się zgadzać pod tym względem, coś o tym wiem :-)
OdpowiedzUsuńHeh niesamowite. Zazdroszczę. My do dziecka jeszcze nie dojrzeliśmy :)
OdpowiedzUsuńNie mamy takich sklepów niestety ;)
OdpowiedzUsuńMamy tylko BRW.
Kochana jesteś:* Ty jedna za mną tęsknisz:) Ale muszę Ci powiedzieć że Ty też długo nic nie pisałaś... dłużej niż ja! Właśnie ćwiczę z Ewką jeszcze 26 minut, zaraz padnę na twarz, masakra!!!:)
OdpowiedzUsuńHehe u mnie to normalne u Ciebie nie :-D Ty to twarda babka jestes !
UsuńNietypowe podejście ;) Zazwyczaj to kobieta wychodzi z inicjatywą, ale narzeczony ma rację. Nie ma co za długo zwlekać, bo zawsze będzie coś przeciwko ;) Jakoś dacie radę!
OdpowiedzUsuńzgadzam się z Twoim lubym - zawsze będzie coś przeszkadzało
OdpowiedzUsuńmy już mamy swoją córę - ale np teraz nie możemy się zdecydować na drugie, wciąż jest coś.... :)