sobota, 21 czerwca 2014

..

Dziwne jest to życie teraz. Człowiek ciągle za czymś goni. Nie ma na nic kompletnie czasu. Robiliśmy malowanie w moim pokoju. Ogarniamy się z porządkami, a za trzy tygodnie nasz ślub, jejku jak to możliwe??? Wiele rzeczy już mamy, ale wydaje mi się, że wielu jeszcze nie mamy. Godziny pracy nie pozwalają na dojechanie do kwiaciarni, a pasuje już to załatwić. Garnitur kupiony, w końcu... buty, koszula, krawat jest... spinki również. Moja sukienka od jakiś dwóch tygodni wisi u mnie w pokoju, na haku. Krawcowa poleciła nie wsadzać jej do szafy, wyciągnąć z folii, w której była i ubrać w poszwę od kołdry - bawełnianą. Do 22.06  goście mają potwierdzić przybycie, a na razie tylko kilka osób to zrobiło i to w sumie Ci co wiedzieliśmy ;). Śmiejemy się bo chyba ludzie rozumieją to w taki sposób, że jak idą to po co dzwonić, a jest napisane na zaproszeniu wyraźnie. Księdza mamy ugadanego, organistę i dziewczynę z nim również. Oprócz Ave Maria zaśpiewa jeszcze "Panie proszę przyjdź" i "Jesteśmy tu..." My chcemy sami powiedzieć przysięgę.. (jeszcze myślimy), myśleliśmy żeby każde z nas w kościele przeczytało czytanie.. ale trochę się stresuje, że się przewrócę. Jeżeli my nie przeczytamy to na pewno drużka, moja siostra, to zrobi. Starościna (moja siostra) na prezent kupuje nam pralkę. A my chcemy zaszaleć i jeszcze przed ślubem kupić auto, żeby Luby naszym mógł pojechać do ślubu. Ja mam już biżuterię zakupioną, dwie pary butów, biustonosz, pończochy x 2. Fryzurę próbną robię 4 lipca, a makijaż 27 czerwca. Z rzeczy ważniejszych zostają nam statuetki dla rodziców, trzeba to w końcu zamówić. 5 lipca ja robię panieński a ukochany kawalerskie. Totalnie nie wierzę, że zostało tak mało czasu... na obecną chwile nie stresujemy się :)

14 komentarzy:

  1. Ile to przygotować trzeba przed tym ślubem... :) Mnie to jeszcze nie czeka ;)

    naczytane.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurde też już bym chciała :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Fakt, dużo jest przed ślubem przygotowań.
    Ciekawa jestem Twojej sukienki :)
    Ja też nie wierzę, że to już bo pamiętam jak się zaręczyliście i wydawało mi się, że to jeszcze tyle czasu. A to tak gna..
    Baw się dobrze na swoim wieczorze panieńskim.
    Oczywiście już nie mogę się doczekać zdjęć z obu wydarzeń. Na pewno będziesz pięknie wyglądać. A jaką będziesz miała fryzurę?
    Justyna.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurczę pamiętam jak zaczynaliście wszystko planować, a tu proszę ;) to już jutro :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety tak już jest, że jak się robi huczne wesele, to pochłania ono sporo czasu, nerwów.. ale jeszcze troszkę i ten piękny dzień będzie już tylko wspomnieniem :)
    Po ślubie Twój Ukochany też będzie wyjeżdżał?

    OdpowiedzUsuń
  6. Teraz to już w ogóle na maksa przewrócone do góry nogami chyba? :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Już po ślubie?:) Napisz coś, napisz:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojej! To już po! Napisz jak było! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. No no pomału emocje sięgają zenitu ;) a zobaczysz jak to będzie tydzień przed! Szaleństwo! Co do potwierdzania obecności to widzę, że w większości przypadków tak jest...ludzie nie dzwonią i nic nie mówią...masakra!

    OdpowiedzUsuń
  10. Teraz patrzę, a notka z 21 czerwca!!!!!!!!!!! No to już po faktycznie!!!!!!!!!! O cholerka, ale Cię te przygotowania wciągnęły, że zniknęłaś :D pisz jak było!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja tu czekam, wypatruję, już się zastanawiałam, czy się nie rozmyśliłaś! :D Wszystkiego najlepszego, dużo miłości, cierpliwości, wyrozumiałości i siły na najfajniejszą przygodę życia! :D :D:*:* Pisz koniecznie jak było!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pozwolę sobie tutaj najpierw odpowiedzieć na Twój komentarz u nas:

    Tak jak zauważyłaś, dziecko to była nasza świadoma decyzja :) Metoda NPR w naszym przypadku świetnie się sprawdzała przez 8 miesięcy, do momentu, aż postanowiliśmy spróbować i po prostu kochaliśmy się w owulację :) wcześniej pomiar temperatury świetnie się sprawdzał i było jasno widać kiedy możemy a kiedy nie :) Choć początkowo bardzo sceptycznie do tego podchodziłam i pierwsze 3 miesiące byliśmy bardzo ostrożni. Ja polecam tą metodę, bo jest ona zdecydowanie NAJZDROWSZA dla kobiety, a prawidłowo stosowana jak widać po naszych 8 miesiacach bez wpadki tak samo skuteczna jak tabletki antykoncepcyj :) gdyby nie świadome działanie nie byłabym w ciąży :) Także jeszcze raz rozwiewam Twoje wątpliwości...Jakbyś miała pytania bardziej konkretne to pisz do nas : dwojedopoprrawki@gmail,com :) całuski!

    OdpowiedzUsuń
  13. Przygotowania ubrane w słowa, które sama będę przeżywać/opisywać :)

    Wiem, że jest już PO,
    CZEKAMY Z NIECIERPLIWOŚCIĄ na wiadomość!
    Szczęścia.

    OdpowiedzUsuń