Jestem! W końcu się zmobilizowałam i stworzyłam tego bloga. Stawiam pierwsze kroki na blogspot.pl i strasznie mi się podoba! Muszę jeszcze ogarnąć to i o wo. Zaprosić znajomych do mojego nowego miejsca. Już dawno nosiłam się z zamiarem przeniesienia się, ale zawsze coś stawało na przeszkodzie... szkoda mi jednak tych uciekających dni, kiedy coś się dzieje, albo nic się nie dzieje... ale warto napisać choćby o przygotowaniach przed ślubnych... po latach będzie fajna pamiątka...
Dlaczego taka nazwa bloga? Długo, długo, długo myślałam nad nazwą, chciałam stara, ale albo jest zajęta (co dziwne) przez kogoś innego, albo ja założyłam bloga jakimś cudem o starej nazwie i nie mogę się tam dostać (chociaż sobie nie przypominam). Dlaczego taka nazwa? Bo to banalne, jak 2+2. Nie chciałam żadnych wzniosłych miłosnych nazw, chciałam prostą nazwę... bo to będzie mój co dziennik. Chciałam, żeby trochę nawiązywała do tematyki jaka teraz będzie nam zaprzątała głowę czyli ślub. Ale kiedyś przygotowania i ślub się skończą i co wtedy??? Mam nadzieje, że nie zostanie już tylko szara rzeczywistość. Przyjdą dzieci DAJ BOŻE, będą inne ważne sprawy, więc stąd taka prosta nawet banalna nazwa życie-przed-i-po. Mam wielką nadzieje, że przeniesiecie się razem ze mną. Ukłony do tych marud którym blog.pl szczególnie nie odpowiadał ;), a dokładnie komentowanie moich wpisów, a raczej nie komentowanie. Teraz lepiej? :) Mam nadzieje, że lepiej, choć jeszcze sama muszę się ogarnąć. Jestem w pracy, totalna nuda dzisiaj, nic się nie dzieje. Wolałabym siedzieć w domu niż tutaj. Pochwalić się muszę zakupiliśmy meble, do mojego, czy już naszego pokoiku.W końcu, bo stare były totalną porażką, brzydkie, niefunkcjonalne, za dużo szafek zewnętrznych, za mało miejsca w zamykanych szafkach, przeżywałam katusze bo już nie miałam się gdzie z tym wszystkim zmieścić, a teraz mam nadzieje i czuje, że będzie fajnie.
Notka wyszła totalnie bez ładu i składu, ale chyba zapomniałam już jak się pisze :)
Kochana, chyba nie zgadnę za żadne skarby :*
OdpowiedzUsuńujawnij się :*
a ja wiem! wiem! ale nie powiem :D
OdpowiedzUsuńno gadaj :D
UsuńMeble do pokoju są tu kluczowe :-) bo była o nich mowa w ostatniej notce na starym blogu :-)
UsuńHe widać kto czyta :-D
UsuńOoo jak meble, to już wiem, kto! Dobrze obstawiałam. :D
UsuńKto to? :)
OdpowiedzUsuńOj mialaś największą podpowiedz i to przez przypadek :-D
UsuńNapisze potem bo jestem na tel.
Już wiem wiem :P
UsuńDo niecodzienna ... Usunęłam, bo zepsułaś zabawę :-).
OdpowiedzUsuńZreszta .... ;-)
Zepsułam ? Przecież o to chodziło, żeby zgadnąć.. Dziwna jesteś ;/;/;;
OdpowiedzUsuńCóż. Trudno i niech tylko tacy dziwni ludzie będą na tym świecie :-).
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńZ dala od takich. Żegnam
OdpowiedzUsuńNo i od razu lepiej!! :)
OdpowiedzUsuńno ej, mów:D
OdpowiedzUsuńA ja wiem kim jesteś:D
OdpowiedzUsuńFaktycznie to bardzo fajna pamiątka jest :) taki blog! My jednak nie mówiliśmy o naszym blogu znajomym ani rodzinie, jedynie Panna K. Jak się dowiedzą przypadkiem to ię dowiedzą, ale jakoś lepiej nam się pisze jak nie wiedzą ;)
OdpowiedzUsuńWłaśnie miałam pytać czy wasi znajomi wiedzą o istnieniu bloga. O moim blogu, nie wie nikt, nawet Narzeczony :) Kiedyś zrobię mu niespodziankę i możliwe, że wydrukuje to w formie książki, kto wie :)
UsuńWróciłam na stare śmieci:p a blog o odchudzaniu pozostaje bez zmian:)
OdpowiedzUsuń